Nielegalny pobyt i podejrzenie środków odurzających. Sąd izoluje sprawcę włamania do ASzWoj

05.07.2026


Obywatel Kolumbii zatrzymany po włamaniu na teren Akademii Sztuki Wojennej w Warszawie został decyzją sądu tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Jak poinformowała Komenda Stołeczna Policji za pośrednictwem platformy X, sąd oparł się na materiale dowodowym zgromadzonym przez funkcjonariuszy i przychylił się do wniosku prokuratora o zastosowanie środka zapobiegawczego.

Mężczyzna usłyszał zarzut z art. 279 par. 1 Kodeksu karnego, dotyczący kradzieży z włamaniem. Przepis przewiduje za to przestępstwo karę od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Policja podkreśliła, że zatrzymany przebywał na terytorium Polski nielegalnie, co ujawniono w toku czynności po jego ujęciu na terenie uczelni.

Do zdarzenia doszło w piątek, około godziny 5.20 rano, na terenie Akademii Sztuki Wojennej przy alei gen. Antoniego Chruściela „Montera” 103 w Warszawie. Według wstępnych ustaleń śledczych mężczyzna wybił szybę w jednym z budynków, w którym mieszczą się pomieszczenia administracyjne, a następnie dostał się do środka. Został niezwłocznie zatrzymany przez pracowników ochrony i przekazany patrolowi policji. Żandarmeria Wojskowa poinformowała, że według ustaleń Kolumbijczyk najprawdopodobniej znajdował się pod wpływem środków odurzających i uszkodził szybę kamieniem.

Na miejscu funkcjonariusze przeprowadzili oględziny, zabezpieczyli ślady i zgromadzili materiał dowodowy. To pozwoliło na przedstawienie podejrzanemu zarzutu kradzieży z włamaniem oraz skierowanie przez prokuratora do sądu wniosku o tymczasowe aresztowanie. Policja wskazała, że sąd uwzględnił wniosek, a zatrzymany trafił do aresztu na okres trzech miesięcy. Na obecnym etapie służby nie informują o szczegółach dotyczących ewentualnych strat czy przedmiotu domniemanej kradzieży.

Other news

Le maire de Cannes attaque les figures du macronisme au lancement de sa campagne

05.07.2026


En choisissant Saint-Raphaël (Var) pour lancer sa campagne présidentielle, David Lisnard a donné le ton d’une candidature construite contre ce qu’il décrit comme la continuité du pouvoir actuel. Devant près de 1.500 personnes selon les organisateurs, le maire de Cannes et président de l’Association des maires de France (AMF) a pris pour cibles les figures pressenties du camp macroniste pour 2027, notamment l’ancien Premier ministre Édouard Philippe et l’ex-chef du gouvernement Gabriel Attal. « Pourquoi vouloir à nouveau tenter de nous dire que le seul choix rationnel et raisonnable en 2027 serait de reconduire ceux qui ont gouverné et échoué ? », a-t-il lancé.

Candidat libéral, David Lisnard a rompu au printemps avec Les Républicains pour se présenter en solo à la présidentielle. Cette prise de distance s’est doublée d’une attaque frontale contre ce qu’il appelle « un petit monde parisien » qu’il dit avoir « découvert » via ses fonctions à la tête de l’AMF. Il décrit un milieu qui « fréquente les mêmes cercles, les mêmes lieux de pouvoir » et partage « les mêmes habitudes et les mêmes réflexes ». Selon lui, le pouvoir resterait ainsi concentré entre les mains d’une même élite politique et administrative.

Le maire de Cannes va plus loin en qualifiant cette élite de « caste » qui « confond sa survie avec celle du pays ». À l’en croire, cette classe dirigeante « s’affole » à l’approche de la présidentielle de 2027 et se montrerait « prête aujourd’hui à toutes les alliances de circonstances, à toutes les compromissions morales et politiques, à tous les reniements ». Dans ce registre, il fait allusion, sans le nommer explicitement dans ses discours rapportés, au quasi-soutien apporté récemment par le responsable LR Laurent Wauquiez à Édouard Philippe, fondateur du parti Horizons.

En s’attaquant aux « héritiers » du macronisme et à un « petit monde parisianiste », David Lisnard cherche à se positionner comme une alternative issue des territoires, en rupture avec les accords jugés opportunistes entre formations traditionnelles et ex-cadres de la majorité. S’il n’a pas détaillé lors de cette réunion les contours d’un programme, la mise en scène de ce lancement de campagne et la dénonciation des « compromissions » esquissent une stratégie centrée sur la critique de la continuité et du jeu d’alliances au sommet, à près de trois ans de l’échéance présidentielle.