A2 połączyła Warszawę z Białą Podlaską. Podróż skrócona do nieco ponad godziny

05.07.2026


Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad udostępniła kierowcom ostatni brakujący fragment autostrady A2 między Warszawą a Białą Podlaską. Chodzi o odcinek Siedlce–Łukowisko, który domyka około 140‑kilometrową trasę od węzła Lubelska na wschodnich obrzeżach stolicy do Białej Podlaskiej. Dzięki nowemu połączeniu czas przejazdu na tej relacji ma skrócić się z około trzech godzin do niewiele ponad jednej.

Budowa odcinka między Siedlcami a Białą Podlaską została podzielona na cztery fragmenty. W piątek oddano do ruchu dwa z nich: Siedlce Południe–Malinowiec oraz Malinowiec–Łukowisko. Ich łączna długość to 38,7 km, a wartość kontraktów sięgnęła 978 mln zł. Wcześniej kierowcy otrzymali do dyspozycji m.in. 8‑kilometrowy fragment od węzła Siedlce Południe do Siedlce Wschód, a pod koniec kwietnia – blisko 27‑kilometrową trasę między Łukowiskiem a Białą Podlaską.

Cały projekt A2 na odcinku Siedlce–Biała Podlaska, obejmujący cztery fragmenty o łącznej długości 65,4 km, kosztował blisko 3 mld zł. Ponad 1,3 mld zł z tej kwoty stanowiło dofinansowanie z funduszy Unii Europejskiej. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak, obecny na otwarciu nowej trasy, podkreślił znaczenie inwestycji dla rozwoju gospodarczego wschodniej Polski, w tym dla przedsiębiorców i branży turystycznej.

Nowo oddana część autostrady posiada dwie jezdnie z dwoma pasami ruchu oraz rezerwę pod dobudowę trzeciego pasa w przyszłości. W ramach inwestycji powstały obiekty inżynierskie, drogi do obsługi ruchu lokalnego, system odwodnienia, oświetlenie, urządzenia ochrony środowiska i bezpieczeństwa ruchu drogowego, a także chodniki i ścieżki rowerowe. Na trasie funkcjonują trzy pary Miejsc Obsługi Podróżnych, a kolejne mają zostać udostępnione w lipcu, co ma dodatkowo zwiększyć funkcjonalność nowego odcinka głównej osi drogowej wschodniej części kraju.

Other news

Coupes annoncées dans la culture : 28 scènes nationales sonnent l’alarme auprès de l’Élysée

05.07.2026


À la veille de l’ouverture du Festival d’Avignon, plusieurs organisations professionnelles du spectacle vivant ont adressé un courrier d’alerte à Emmanuel Macron. Elles disent avoir été informées de l’« annulation drastique » de crédits budgétaires alloués au service public de la culture, une perspective qui ferait peser un « risque sans précédent » sur 28 structures phares, selon la lettre également envoyée à la ministre de la Culture Catherine Pégard et au Premier ministre Sébastien Lecornu.

Signé notamment par la Réunion des opéras de France et par des associations de centres nationaux de danse et de théâtre, le courrier décrit un choc brutal pour les établissements les plus exposés. Ces 28 structures « risquent de ne pas pouvoir ouvrir leur saison avant janvier 2027 », au lieu de septembre, préviennent leurs dirigeants. Au-delà du décalage de calendrier, ils estiment que les opéras, orchestres, centres dramatiques nationaux, scènes nationales et autres établissements concernés « verraient leur activité brutalement interrompue » et « devront fermer au public en septembre 2027 » si les coupes se confirmaient.

Parmi les institutions citées figurent l’Opéra et l’Orchestre national de Lyon, le Théâtre national de Bordeaux Aquitaine, le Théâtre du Rond-Point à Paris, l’Orchestre national de Lille ou encore l’Opéra national de Bordeaux. Dans un communiqué séparé, les 28 signataires insistent sur l’ampleur de l’impact économique : « C’est toute une économie, tout un écosystème et une mission de service public qui seraient déstabilisés », écrivent-ils, en référence à la chaîne d’emplois et de prestataires gravitant autour du spectacle vivant.

Face à cette mobilisation, la ministre de la Culture a affirmé « se battre » pour que l’ensemble des crédits prévus pour 2026 puissent être engagés, indiquant concentrer notamment ses efforts auprès de Bercy. Les structures concernées réclament de leur côté une confirmation immédiate du maintien intégral des crédits 2026 et le versement sans délai des financements attendus, alors que la tension budgétaire intervient en amont d’une saison culturelle où la visibilité financière apparaît plus que jamais déterminante.